LifestylePodróże

Allemansrätten – prawo wszystkich ludzi

Trawniki najeżone tabliczkami głoszącymi „Zakaz wstępu”, „Nie deptać” i „Zakaz wprowadzania psów” to obraz powszechnie kojarzony z polskimi parkami. Tymczasem w Szwecji obcowanie człowieka z naturą jest wręcz mile widziane, choć jednocześnie – dla zachowania należytego porządku – regulowane przez tzw. allemansrätten.

Allemansrätten to w dosłownym tłumaczeniu „prawo wszystkich ludzi” – a konkretnie – prawo każdego człowieka do kontaktu z naturą. Oznacza to, że zgodnie ze starym obyczajem każdy człowiek przebywający na terenie Szwecji może korzystać z dobrodziejstw natury, lecz wyłącznie w sposób odpowiedzialny i nieszkodzący środowisku.

Naturalnie z rozsądkiem

Korzystając z przywilejów nadawanych przez allemansrätten, można spacerować, jeździć rowerem i konno w lasach, po górach i łąkach, rozbijać namioty na terenach zielonych, pływać w jeziorach i rzekach, a także zbierać dziko rosnące jagody, grzyby i kwiaty niebędące pod ochroną. A wszystko to zgodnie z zasadą „Inte stӧra – inte fӧrstӧra”, czyli „Nie przeszkadzaj – nie niszcz”. Oznacza ona, że nasze zachowanie powinno uwzględniać szacunek dla ludzi i przyrody; absolutnie nie należy zakłócać spokoju życia okolicznych mieszkańców, krzywdzić zwierząt ani roślin oraz pozostawiać po sobie śmieci.

Warto pamiętać, że zapytanie właściciela o zgodę na rozbicie 1-2 dniowego obozowiska na jego działce nic nie kosztuje, podobnie jak uwzględnianie wszelkich zasad bezpieczeństwa przy paleniu ogniska. Lepiej też uniknąć kłopotów i w okresie od 1 marca do 20 sierpnia zapiąć pupila na smycz, choć właściciele małych i dużych psiaków powinni mieć przez cały rok oko na to, czy ich ulubieńcy nie straszą dzikich zwierząt.

Wspólne dobro

Zdecydowana większość Szwedów jest miłośnikami natury – w weekendy czy wakacje wiele osób wyjeżdża z miast, by móc odpocząć i spędzić czas na łonie przyrody. Korzystając z allemansrätten, oczekują, że inni ludzie, również turyści odwiedzający ich kraj, dostosują się do obowiązujących przepisów, by w ten sposób każdy mógł cieszyć się wspólnym dobrem natury.